650 kilometrów dobra. Niezwykłe wyzwanie biegowe w szczytnym celu już w marcu

Pasja, determinacja i wielkie serce. Andrzej Potoczek po raz kolejny udowadnia, że sport może zmieniać świat na lepsze. Już 17 marca rozpocznie swoją coroczną akcję charytatywną, której celem jest pomoc zwierzętom.

Jak co roku, inicjatywa związana jest z jego urodzinami. Tym razem jednak wyzwanie będzie wyjątkowe. Biegacz postawił sobie ambitny cel – chce pokonać aż 650 kilometrów.

– W tym roku postanowiłem podnieść poprzeczkę swoją biegową i spełnić swoje marzenie, czyli przebiec Polskę od północy na południe. Wyjdzie to wtedy około 650 kilometrów – mówi Andrzej Potoczek.

Całe wydarzenie potrwa kilka dni – od 17 marca, od godziny 10:00, do 22 marca do godziny 14:00. Tradycyjnie trasa poprowadzi ścieżką pieszo-rowerową między Lichnowami a Nowym Stawem. To dziesięciokilometrowa pętla, którą biegacz planuje pokonać aż 65 razy.

Szczytny cel i piękne wyzwanie

Najważniejszy jest jednak cel. Wszystkie działania skierowane są na wsparcie Malborskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt REKS. To organizacja, która na co dzień pomaga bezdomnym i potrzebującym zwierzętom.

W inicjatywę może włączyć się każdy. Nie trzeba być zawodowym sportowcem. Liczy się obecność i chęć pomocy.

– Ogólnie można dołączać do mnie w każdy sposób – biegając, jeżdżąc rowerem czy na rolkach.

Podczas wydarzenia prowadzona będzie zbiórka. Uczestnicy będą mogli przekazać karmę lub wesprzeć akcję finansowo. Na miejscu pojawi się specjalny namiot, a także pamiątkowa tablica i medaliki przygotowane przez grupę Nowy Staw Biega.

Jednym z najbardziej symbolicznych momentów będzie 21 marca. Tego dnia obchodzony jest Światowy Dzień Zespołu Downa. Organizator zachęca, by okazać solidarność w prosty sposób.

– Kto pojawi się wtedy na ścieżce, miło by było założyć kolorowe skarpetki. Ja jak co roku to robię, więc zapraszam – zachęca biegacz.

Finał zaplanowano na 22 marca. W godzinach od 10:00 do 14:00 na uczestników czekać będą dodatkowe atrakcje. Pojawią się grill, domowe wypieki i gofry. Wszystko w zamian za wsparcie zbiórki. Nie zabraknie też chwili relaksu. Zaplanowano zajęcia jogi prowadzone przez Dorotę Wołkowską, która od lat wspiera podobne inicjatywy. Organizacja wydarzenia to efekt współpracy wielu osób i instytucji. W przygotowania zaangażowały się m.in. Stowarzyszenie Nowy Staw Biega oraz GOKiS Lichnowy.

Dla Andrzeja Potoczka najważniejsze są jednak dwie rzeczy – zdrowie i pomoc.

– Chciałbym po prostu ukończyć ten bieg bez kontuzji i zebrać jak najwięcej środków dla tych zwierzaków – mówi.

Ta historia pokazuje, że jeden człowiek może zrobić naprawdę wiele. Wystarczy pasja i chęć działania. A każdy przebiegnięty kilometr może zmienić czyjeś życie na lepsze.

Źródło: radiomalbork.pl

Powiązane Artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnie artykuły