Mielno przeżyło wyjątkowy weekend pełen lodowatych emocji. Od czwartku do niedzieli odbywał się 23. Międzynarodowy Zlot Morsów – największa w Polsce i jedna z największych na świecie imprez dla miłośników zimowych kąpieli. Kulminacją wydarzenia była wspólna kąpiel w Bałtyku, która miała miejsce 8 lutego w południe i przyciągnęła tysiące uczestników.
Według organizatorów, w wydarzeniu wzięło udział około 6 tysięcy morsów z całej Polski i zagranicy.
– „Co roku do Mielna przyjeżdżają morsy z całej Polski i zagranicy, by wspólnie świętować i zanurzyć się w lodowatej wodzie” – podkreślił Paweł Chyb, dyrektor Centrum Kultury w Mielnie.
Zlot odbył się pod hasłem „Samba de Mielno”. Uczestnicy mogli korzystać z saun, bali z lodem, animacji na plaży. Mogli także wziąć udział w turniejach Strong Mors, biegach Morsmageddon oraz tematycznym balu. Działał też Pałac Ślubów, w którym śluby były ważne tylko na czas trwania zlotu.
Nie zabrakło również części edukacyjnej. Wykłady o bezpiecznym morsowaniu poprowadzili Valerjan Romanovski oraz Adam Kowalewski, który przedstawił metodę Wima Hofa, łączącą techniki oddechowe, ekspozycję na zimno i medytację.
W trakcie zlotu przeprowadzono próby bicia rekordów Guinnessa. W najdłuższym przebywaniu w lodzie przez Luca Grahama ze Szkocji, pod wodą przez Damiana Kasprzyka oraz pod śniegiem przez Marię Bodaj i Michaela Kiernana. Odbyły się też II Międzynarodowe Mistrzostwa w Morsowaniu im. Valerjana Romanovskiego.
Finałowa kąpiel została poprzedzona barwną paradą morsów, która przeszła ulicami miasta na główną plażę. Widowiskowe wejście do morza przyciągnęło tłumy widzów na mieleńską promenadę, tworząc niezapomniany spektakl zimowej odwagi i wspólnoty.
Mielno po raz kolejny udowodniło, że jest zimową stolicą morsów. Zaś tegoroczny zlot na długo pozostanie w pamięci uczestników i mieszkańców miasta.
Źródło: rmf24.pl
