To bardzo dobra wiadomość dla pacjentów i ich rodzin. Szpital nie musi być miejscem wyłącznie leczenia ciała. Coraz częściej staje się także przestrzenią troski o emocje. Tak dzieje się w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy.
Na tamtejszym oddziale medycyny paliatywnej pacjenci mogą spotykać się ze swoimi zwierzętami. To element pilotażowego programu. Jego celem jest zmniejszenie samotności i przywrócenie poczucia normalności. Dla wielu chorych pupil był codziennym towarzyszem. Hospitalizacja nagle tę więź przerywała. Teraz to się zmienia.
Jedno ze spotkań szczególnie zapadło w pamięć personelu. Pacjent od miesięcy przebywający na oddziale zobaczył swoją suczkę po długiej przerwie. Reakcja była natychmiastowa. Radość. Wzruszenie. Spokój. Takich emocji nie daje żaden lek.
Lekarze podkreślają, że to nie przypadek ani spontaniczny gest. Szpital ustalił jasne wytyczne i wizyty odbywają się według jasnych zasad. Każdy przypadek jest oceniany indywidualnie. Obowiązują procedury sanitarne. Bezpieczeństwo innych pacjentów pozostaje priorytetem.
Specjaliści zauważają, że kontakt ze zwierzęciem może obniżać poziom stresu i lęku. Poprawia nastrój. Daje poczucie bliskości. To szczególnie ważne w opiece paliatywnej, gdzie komfort psychiczny ma ogromne znaczenie.
Inicjatywa z Legnicy wpisuje się w szerszą dyskusję o prawach pacjentów. Pojawił się nawet projekt dokumentu, który ma wspierać możliwość kontaktu chorego ze zwierzęciem podczas leczenia. To sygnał, że medycyna coraz częściej patrzy na człowieka całościowo. Obecność psa przy łóżku chorego nie jest kaprysem, lecz przemyślanym elementem opieki skoncentrowanej na pacjentach. Jeśli programy pilotażowe się sprawdzą, podobne rozwiązania mają szansę stać się dobrą praktyką także w innych szpitalach w kraju.
Przykład z Dolnego Śląska pokazuje, że empatia i procedury mogą iść w parze. Pies przy szpitalnym łóżku nie jest fanaberią. To świadomy element nowoczesnej opieki. Jeśli program się sprawdzi, podobne rozwiązania mogą pojawić się w innych placówkach. To krok w stronę bardziej ludzkiej medycyny.
Źródło: alertmedyczny.pl
