To przełom dla polskiego saneczkarstwa. Ministerstwo Sportu i Turystyki przeznaczy 7 215 000 zł na budowę pierwszego w kraju syntetycznego toru saneczkarskiego. Obiekt powstanie w Karpaczu i ma znacząco poprawić warunki treningowe zawodników.
Decyzję ogłosił minister Jakub Rutnicki podczas konferencji prasowej. Wcześniej zapowiadał ją tuż po zakończeniu zimowych igrzysk olimpijskich. Teraz plany stały się faktem.
– Wiele lat o tym mówiono, a my wspólnie z samorządem działamy. Mogę powiedzieć, że mamy to. Mam przyjemność i zaszczyt przekazać decyzję o dofinansowaniu kwotą 7 215 000 złotych budowy pierwszego w Polsce syntetycznego treningowego toru saneczkowego. Chcemy, aby nasi zawodnicy mieli dobre warunki do uprawiania tego sportu. Nie chcemy w przyszłości słyszeć, że mamy fantastyczne zawodniczki i zawodników, tylko że nie mają możliwości trenowania na najwyższym poziomie. Ministerstwo jest po to, aby pomagać i to robimy. Pewnie w przyszłym roku spotkamy się znowu na otwarcie tego toru – powiedział Rutnicki.
Nadzieja dla sportowców
Nowy tor będzie miał 520 metrów długości. Projekt obejmuje odcinki startowe dla kobiet, mężczyzn, dwójek, juniorów i dzieci. Na trasie zaplanowano osiem zakrętów o różnym stopniu trudności.
Cała inwestycja pochłonie około 15 mln zł. Połowę kwoty zapewni ministerstwo. Resztę dołożą władze regionalne i samorząd lokalny.
Kilka lat temu rozważano budowę pełnowymiarowego toru do organizacji największych imprez międzynarodowych. Koszt takiego obiektu przekraczał jednak 120 mln zł. Tor kompozytowy to rozwiązanie tańsze i łatwiejsze w utrzymaniu. Daje realną szansę na rozwój dyscypliny bez wielomilionowych obciążeń.
Zadowolenia nie kryje trener Przemysław Pochłód.
– Nie będziemy się w końcu musieli wstydzić i nie będziemy musieli wyjeżdżać do innych krajów, aby móc trenować. Na tym torze będziemy mogli wychować przyszłych medalistów igrzysk olimpijskich. Mam nadzieję, że za cztery, sześć lat będziemy mogli powiedzieć, że się udało, a dowodem będą medale – dodał szkoleniowiec.
Burmistrz Karpacza Radosław Jęcek podkreślił znaczenie tej decyzji dla regionu.
– Chciałbym przede wszystkim podziękować za zaufanie. Przy takim wsparciu nie pozostaje nam nic innego, jak zabrać się do roboty i zrealizować stawiane zadanie – krótko skomentował.
Budowa toru to konkretna inwestycja w przyszłość sportu zimowego w Polsce. To także sygnał, że saneczkarstwo przestaje być dyscypliną bez zaplecza treningowego w kraju. Teraz zawodnicy dostaną warunki, które mogą przełożyć się na wyniki na arenie międzynarodowej.
Źródło: rmf24.pl
