To może być jedna z najpiękniejszych historii polskiej koszykówki ostatnich lat. Kacper Kłaczek, zawodnik pochodzący z Chorzowa, zrobił kolejny ważny krok w stronę NBA. Pod koniec marca podpisał kontrakt z agencją PC Sports Group & Superior Sports.
To otwiera mu drzwi do udziału w NBA Pre-Draft process, czyli etapie poprzedzającym nabór do najlepszej ligi świata. Droga Kłaczka do tego miejsca była długa i wymagająca. Swoją przygodę z koszykówką zaczynał w UKS Hajduki Chorzów. Później rozwijał się w Pogoni Ruda Śląska oraz w klubie ŻAK Żory. Kolejnym etapem była gra w Mickiewiczu Katowice.
Już jako bardzo młody zawodnik wyróżniał się na tle rówieśników. W sezonie 2017/2018 występował w II lidze w barwach AZS AWF Mickiewicz SMS Katowice. Mając zaledwie 15 lat trenował także z ekstraklasowym GTK Gliwice.
Przełom nastąpił w wieku 16 lat. Wtedy wyjechał do Rzymu, gdzie grał w renomowanej akademii Stella Azzurra. To doświadczenie otworzyło mu drogę do Stanów Zjednoczonych.
Dziś 24-letni zawodnik reprezentuje Elon Phoenix w lidze NCAA Division I. To jeden z najważniejszych poziomów akademickiej koszykówki na świecie.
Jego rozwój nie umknął uwadze ekspertów. Agencja, z którą podpisał kontrakt, nie kryje uznania dla jego umiejętności.
“Napastnik o wysokim IQ, dużych gabarytach, umiejętnościach rzutowych, który wciąż ma tendencję wzrostową” – oceniono Kłaczka.
“Urodzony w Polsce (Chorzów) zawodnik ma za sobą udany ostatni sezon w Elon Phoenix, gdzie pokazał swoją wszechstronność i skuteczność” – dodano.
Świetny zawodnik
Kłaczek mierzy 204 centymetry wzrostu i gra na pozycji skrzydłowego. Łączy warunki fizyczne z dobrą techniką i inteligencją boiskową. To profil, który jest dziś szczególnie ceniony w światowej koszykówce.
Jego historia inspiruje także kibiców. W mediach społecznościowych nie brakuje głosów wsparcia.
“Mieć takie gabaryty, rzucać z taką skutecznością z dystansu i mieć wysokie koszykarskie IQ – to są dokładnie te narzędzia, których skauci w NBA i najlepszych ligach świata szukają u nowoczesnych skrzydłowych. Zamiast grzać bezpieczną ławę w Polsce, chłopak przeszedł przez brutalny grind w NCAA, dołożył cegłę do swoich statystyk i teraz idzie na testy z największymi potworami atletycznymi na tej planecie” – czytamy na facebookowej grupie Koszykówka Polska.
Przed Kłaczkiem kolejne wyzwania. Udział w pre-drafcie to ogromna szansa, ale też wymagający test. Jedno jest pewne – już teraz udowodnił, że dzięki pracy i determinacji można zajść bardzo daleko.
Źródło: dziennikzachodni.pl
