Spektakularny sukces w Weronie. Polski chór zachwycił jury i publiczność

To był występ, który na długo pozostanie w pamięci. Chór Politechniki Morskiej w Szczecinie sięgnął po zwycięstwo w XXXIV Międzynarodowym Konkursie Chóralnym w Weronie. Zdobył niemal maksymalną liczbę punktów i porwał publiczność.

Zespół pod batutą Sylwii Fabiańczyk-Makuch zaprezentował program pełen różnorodności. Usłyszeć można było zarówno muzykę dawną, jak i negro spirituals oraz utwory współczesnych polskich kompozytorów. Każdy element został dopracowany. Każdy występ spotykał się z entuzjastyczną reakcją widowni.

– „Jestem wzruszona i bardzo dumna” – przyznaje dyrygentka. – „Po 23 latach od założenia zespołu dostrzegam i doceniam olbrzymi rozwój, dojrzałość i odpowiedzialność wśród moich cudownych chórzystów.”

Chór był jedynym reprezentantem Polski w konkursie. Tym bardziej jego sukces ma wyjątkowe znaczenie. Międzynarodowe jury przyznało zespołowi ponad 98 punktów na 100 możliwych. To wynik, który zdarza się niezwykle rzadko. Dodatkowo chór otrzymał prestiżową Główną Nagrodę Specjalną im. Oswalda Stockera.

– „Wyjazd do Werony pozostanie już na zawsze w naszych sercach. Tylko połączenie pasji, profesjonalizmu i olbrzymiego zaangażowania wszystkich członków zespołu może zaowocować tak pięknym wynikiem” – komentuje Fabiańczyk-Makuch.

Sukces ma jeszcze większą wagę, ponieważ przez 34 lata tylko trzy chóry osiągnęły podobny wynik. Szczeciński zespół dołączył tym samym do elitarnego grona najlepszych.

Radości nie kryją również sami chórzyści.
– „W trakcie przesłuchań byliśmy bardzo podekscytowani, daliśmy z siebie wszystko, a wygrana będzie nas niezmiernie cieszyć jeszcze przez długi czas” – mówi Jakub Wocial.

– „Dzięki doskonałemu przygotowaniu dawno podczas konkursu nie czułam takiego wewnętrznego spokoju i pewności. To daje naprawdę niesamowity komfort śpiewania, gdzie na scenie zamiast tremy dominuje radość wspólnego muzykowania” – dodaje Martyna Jarczak.

– „Największą satysfakcję sprawiła mi gorąca reakcja innych uczestników wydarzenia po naszym wystąpieniu. Owacje i słowa uznania, które słyszeliśmy po naszym koncercie, sprawiły, że jeszcze bardziej przekonałam się, że warto było włożyć duży wysiłek w przygotowania do konkursu” – podkreśla Julia Chmiel.

Zespół nie tylko zdobył nagrody, ale też serca publiczności. Owacje na stojąco towarzyszyły niemal każdemu występowi.

Źródło: wszczecinie.pl

Powiązane Artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnie artykuły