Przez 33 lata opiekowała się innymi. Gdy sama potrzebowała pomocy, cała lokalna społeczność stawiła się pod jej drzwiami

79-letnia pielęgniarka z Ohio miała stanąć przed sądem za zaniedbany ogród. Zamiast tego — w ciągu kilku dni od emisji jej historii — pod jej domem zjawili się nieznajomi z grabiami, by zrobić to, czego sama już nie mogła. Lokalna społeczność wzięła sprawy w swoje ręce.

Beverly Thomas spędziła 33 lata swojego życia opiekując się innymi ludźmi. Jako pielęgniarka w Willoughby w Ohio chodziła do pracy dzień po dniu, przez ponad trzy dekady. Teraz ma 79 lat, artretyzm i drżenie rąk, które uniemożliwiają jej zrobienie niemal czegokolwiek w ogrodzie. Do poruszania się potrzebuje chodzika.

I właśnie za to, co dzieje się z jej ogrodem — nieprzystrzyżone drzewa, zachwaszczone trawniki — miasto Willoughby postawiło jej zarzuty karne.

— Przez całe lata płaciłam podatki, nie złamałam żadnego prawa. A oni mówią, że to przestępstwo — powiedziała Thomas.

Koszmar na jawie

Kiedy Beverly stanęła przed sądem w sprawie wykroczenia za nieodpowiednie utrzymanie posesji, usłyszała coś, co wstrząsnęło nią do głębi.

— Poszłam na rozprawę i usłyszałam, jak sędzia mówi, że mogę trafić do więzienia za to, jakby to była zbrodnia. Wtedy się przestraszyłam i zaczęłam mieć problemy ze snem w nocy — wyznała.

Nie kwestionowała zarzutów. Wiedziała, że ogród wymaga pracy. Po prostu nie była w stanie jej wykonać — ani fizycznie, ani finansowo. Stałe dochody emerytalne nie zostawiały miejsca na opłacenie ogrodnika ani prawnika. Próbowała szukać pomocy w instytucjach społecznych — bezskutecznie.

Telewizja, a potem pukanie do drzwi

Lokalna stacja telewizyjna WEWS opublikowała jej historię w poniedziałek, 18 czerwca. We wtorek rano Beverly usłyszała pukanie do drzwi.

— Chodzę powoli przez ten artretyzm. Przy drzwiach stały dwie osoby. Powiedziały: „Nie znamy się nawzajem, ale zjawiliśmy się w tym samym czasie” — wspominała. — Niesamowite, że tacy dobrzy ludzie zjawili się dokładnie w tym samym momencie.

To był dopiero początek. W ciągu kolejnych dni dziesiątki wolontariuszy z całego północno-wschodniego Ohio zjechały pod jej dom. Wyrywali chwasty, wywozili śmieci, porządkowali zarówno ogród od frontu, jak i od tyłu. Ktoś założył zbiórkę na GoFundMe — zebrała środki na najdroższy element prac: usunięcie drzewa wycenionego na 4200 dolarów, a reszta ma pójść na system bezpieczeństwa i zagospodarowanie ogrodu. Społeczność była poruszona historią emerytki.

Po raz pierwszy od dawna

Efekt tych kilku dni pracy jest prosty i konkretny. Jak napisali dziennikarze News 5 Cleveland, którzy wrócili do Beverly kilka dni po akcji:

Po raz pierwszy od długiego czasu Beverly Thomas może przejść przez swój ogród z tyłu domu i nakarmić ptaki.

Tyle. Ale dla 79-latki z artretyzmem i chodzikowym — to bardzo dużo. Prace mają być ukończone przed kolejną datą rozprawy sądowej w przyszłym miesiącu.

Źródło: WEWS News 5 Cleveland

Powiązane Artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnie artykuły