Jako nastolatka pojechała do innego miasta tylko po to, żeby zdobyć podpis ulubionej pisarki. Trzydzieści lat później jej nazwisko widnieje w Księdze Rekordów Guinnessa jako posiadaczki największej kolekcji podpisanych książek na świecie.
Wioleta Sadowska jest blogerką literacką, autorką serwisu „Subiektywnie o książkach”. Jej przygoda z autografami zaczęła się niewinnie — od siódmego tomu Jeżycjady. Jako nastolatka pojechała specjalnie do większego miasta, żeby na spotkaniu w Empiku uzyskać podpis Małgorzaty Musierowicz w egzemplarzu „Noelki”. Tamten wpis był pierwszy.
Potem przyszły kolejne. Blog, który Wioleta założyła w 2011 roku, otworzył nowe możliwości — część wydawców i autorów zaczęła przesyłać jej egzemplarze już z podpisami. Do tego doszły regularne wizyty na targach książki i spotkaniach autorskich. Kolekcja rosła systematycznie i z pasją.
Od polskiego rekordu do światowego
Impuls do oficjalnego bicia rekordu dała Wiolecie pisarka Melissa Darwood. We wrześniu 2023 roku blogerka ustanowiła Rekord Polski — dysponowała wówczas 1854 podpisanymi egzemplarzami. To jednak nie zaspokoiło jej ambicji. W kolejce był rekord świata.
Ówczesny mistrz, amerykański pastor Richard Warren, przez ponad pół wieku zebrał 2381 książek z autografami. Wioleta potrzebowała niespełna trzech lat, żeby go przebić Na dzień 25 marca 2026 roku jej zbiory liczyły już 2652 podpisane egzemplarze — i to jej nazwisko trafiło na oficjalną stronę Guinness World Records.
Dokumentacja nocami, weryfikacja przez ekspertów
Samo posiadanie kolekcji nie wystarczyło.
„To wiele godzin mojej pracy, głównie w nocy. Jednak warto było to wszystko zrobić!” — przyznaje Wioleta. Materiał dowodowy obejmował zdjęcie okładki i autografu każdej książki, nagranie filmowe dokumentujące każdy podpis, potwierdzenie autentyczności — oraz troje świadków ekspertów, którzy poświadczyli istnienie i autentyczność całej kolekcji.
Co kryje się na półkach
Wioleta posiada w domu ponad 10 tysięcy książek — podpisane egzemplarze stanowią więc niemal jedną czwartą zbiorów. Najcenniejszą pamiątką jest powieść Nicholasa Sparksa z osobistą dedykacją, uzyskana podczas Krakowskich Targów Książki w 2017 roku. Najstarszy okaz pochodzi z 1978 roku — to „Wizjer” Krystyny Kofty. Za białego kruka Wioleta uważa „Nowe przygody Pana Samochodzika” Zbigniewa Nienackiego z 1979 roku — prezent od czytelniczki bloga. Rekordzistą wśród autorów jest Graham Masterton, który wpisał jej poświęcenia w aż 35 egzemplarzach.
Źródło: booklips.pl
