W maju 2026 roku stało się coś, co jeszcze pięć lat temu brzmiałoby jak fanaberia ekologów: energia słoneczna wygenerowała w Stanach Zjednoczonych więcej prądu niż węgiel. Po raz pierwszy. W całej historii pomiarów.
Przez dziesiątki lat węgiel był kręgosłupem amerykańskiej energetyki. Napędzał fabryki, ogrzewał domy, zasilał miasta. Był synonimem przemysłowej potęgi. I przez długi czas wydawało się, że nic nie zdoła go zepchnąć z tej pozycji.
Maj 2026 roku zmienił tę narrację.
Według analizy globalnego ośrodka analitycznego Ember, w maju 2026 roku energia słoneczna po raz pierwszy w historii oficjalnych pomiarów wygenerowała więcej elektryczności w USA niż węgiel. Słońce dostarczyło 12,8 procent całej produkowanej w kraju energii elektrycznej. Węgiel — 12,2 procent.
Pięć lat, które zmieniły wszystko
Żeby zrozumieć wagę tego przełomu, wystarczy spojrzeć wstecz o zaledwie pięć lat. W maju 2021 roku węgiel odpowiadał za 19,7 procent produkcji energii elektrycznej w USA, podczas gdy energia słoneczna — za zaledwie 5,4 procenta. W ciągu pięciu lat udział węgla prawie się o połowę zmniejszył. Udział słońca się ponad podwoił.
Co ważne, analitycy Ember przewidują, że ten rekord może zostać pobity jeszcze tego lata. Szczyt produkcji słonecznej przypada zazwyczaj na czerwiec i lipiec — choć najwyższy udział w miksie energetycznym słońce osiąga wiosną, gdy intensywne nasłonecznienie zbiega się z umiarkowanym zapotrzebowaniem na energię przed letnim szczytem związanym z klimatyzacją.
Jednocześnie energia słoneczna po raz pierwszy w historii stała się trzecim co do wielkości źródłem elektryczności w USA — ustępując jedynie gazowi ziemnemu i energetyce jądrowej.
Analogiczne zmiany zachodzą w innych częściach świata. Osobne badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Nature” wykazało, że gwałtowny wzrost liczby samochodów elektrycznych w Chinach obniżył poziom tlenku węgla w tamtejszych miastach o ponad 30 procent, a stężenie drobnego pyłu zawieszonego — o około 32 procent. Szacuje się, że dzięki temu uniknięto blisko 262 tysięcy przedwczesnych zgonów.
Źródło: Ember Energy Analysis
