Po raz trzeci na szczycie. Polscy siatkarze wyszli z dołka i zniszczyli Amerykanów w tie-breaku

Przegrywali 1:2, rywale szaleli, a wszystko wskazywało na to, że złoto zostanie za oceanem. Polska reprezentacja podniosła się w idealnym momencie i skończyła dzień jako pierwsza drużyna w historii z trzema tytułami Ligi Narodów.

Dzisiejszy finał Ligi Narodów 2026 rozegrany w chińskim Ningbo był wszystkim, czego kibice mogli oczekiwać od starcia dwóch najlepszych drużyn świata. Polscy siatkarze pokonali Stany Zjednoczone 3:2, wywalczając złoty medal i wpisując się na stałe w historię tych rozgrywek.

Piękny start, potem seria problemów

Nasi siatkarze doskonale weszli w mecz. Wilfredo Leon grał fenomenalnie — odpowiadał asami serwisowymi i skutecznymi atakami — a drużyna trenera Nikoli Grbicia wygrała pierwszego seta 25:21. Wydawało się, że droga do tytułu jest otwarta.

Jednak rzeczywistość okazała się znacznie bardziej wymagająca. W kolejnych dwóch setach Amerykanie przejęli inicjatywę. Szczególnie groźny był Jake Hanes, który w kluczowych momentach dosłownie rozrywał polską obronę zagrywką. Leon coraz gorzej radził sobie w przyjęciu, Grbić zdecydował się na rotację i wprowadził Kamila Semeniuka. Mimo dobrych fragmentów i doprowadzenia do remisu 22:22 w trzecim secie, Polska przegrała dwie kolejne partie i znalazła się o krok od porażki.

Tie-break dla najodważniejszych

Czwarty set był testpem charakteru. Polacy bowiem zagrali z ogromną determinacją — dwaj asami serwisowymi błysnął Tomasz Fornal, a kolejne bloki przykręciły Amerykanom śrubę. Zaś blok na ataku Hanesa przy stanie 24:23 zamknął partię wynikiem 25:23 i doprowadził do rozstrzygającego tie-breaka.

W piątym secie Polska była zdecydowanie lepsza. Kontrolowała przebieg gry, wygrywała przy siatce i serwisem. Wygrana 15:10 w kluczowej partii dała biało-czerwonym trzeci w historii tytuł Ligi Narodów — jako jedynej drużynie w historii tych rozgrywek.

Przed Polakami już kolejny wielki cel: mistrzostwa Europy we wrześniu, gdzie walka toczyć się będzie o przepustkę na igrzyska olimpijskie w Los Angeles.

Źródło: sport.interia.pl

Powiązane Artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnie artykuły