Jeszcze niedawno rodzice pięcioletniej Laury Piechoty ze Starych Siołkowic byli przekonani, że ich córka rozwija się prawidłowo. Dziewczynka była pogodna, aktywna i nie budziła niepokojów. Pod koniec 2025 roku wszystko się zmieniło. Diagnoza ciężkiej choroby genetycznej wywróciła życie rodziny do góry nogami.
U Laury zdiagnozowano zespół Retta – rzadką i poważną chorobę neurorozwojową. W jej przypadku objawy pojawiły się później niż zwykle. Początkowo podejrzewano autyzm, jednak kolejne badania wykluczały tę diagnozę. Z czasem dziewczynka zaczęła tracić siły i przestała mówić. Dopiero badania genetyczne przyniosły odpowiedź.
Dziś wiadomo, że istnieje jeden lek, który może spowolnić rozwój choroby i chronić Laurę przed dalszym regresem. Terapia musi być prowadzona bez przerw. To jedyna szansa na zachowanie zdobytych umiejętności. Problemem są jednak ogromne koszty. Lek dostępny jest wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, a dzienna dawka kosztuje kilka tysięcy złotych. Całość leczenia i rehabilitacji wycenia się na ponad 9 milionów złotych.
W tej trudnej sytuacji rodzina nie została sama. Z pomocą przyszła społeczność Publicznego Liceum Ogólnokształcącego nr 1 w Opolu. To właśnie tam narodziła się inicjatywa, która daje realną nadzieję na zebranie środków na leczenie dziewczynki.
W sobotę, 17 stycznia, w gościńcu „Pod Różą” w Chrząszczycach odbędzie się siódmy Bal Charytatywny „Jedynka dla…”. Cały dochód z wydarzenia przeznaczono na leczenie Laury. W programie zaplanowano m.in. licytację wyjątkowych przedmiotów przekazanych przez darczyńców.
– Koszt leczenia jest ogromny, ale wierzymy w siłę wspólnoty – podkreśla Joanna Radaczyńska, nauczycielka języka angielskiego i organizatorka balu. – Nasze bale co roku cieszą się dużym zainteresowaniem, co pokazuje, jak wiele osób chce pomagać.
– Nie mogliśmy przejść obojętnie obok historii Laury. Dlatego cały dochód z tegorocznego balu przekażemy na jej leczenie – dodaje Bernarda Zarzycka, dyrektor PLO nr 1 w Opolu.
W wydarzeniu mogą wziąć udział nie tylko przyjaciele szkoły, ale również wszyscy, którzy chcą pomóc. Organizatorzy zachęcają także do przekazywania fantów na licytację.
Bal charytatywny to dobra wiadomość i dowód na to, że wspólne działanie, empatia i solidarność mogą dać dziecku realną szansę na lepszą przyszłość.
Źródło: nto.pl
