Biegowe święto w Gdańsku. Rekordowa frekwencja i wielkie emocje na trasie maratonu

Tysiące biegaczy. Dziesiątki krajów. Ogromne emocje. 8. edycja Energa Gdańsk Maratonu przeszła do historii jako wyjątkowe wydarzenie. Było sportowo, radośnie i bardzo rodzinnie.

Na starcie stanęło blisko 2,5 tysiąca uczestników z 49 krajów. Wśród nich zarówno doświadczeni maratończycy, jak i debiutanci. Tych drugich było ponad 900. Co więcej, liczba kobiet wzrosła aż o połowę w porównaniu z ubiegłym rokiem. To wyraźny sygnał, że bieganie przyciąga coraz więcej osób.

Zwycięzcą wśród mężczyzn został Arkadiusz Gardzielewski.
– “Biegło się bardzo przyjemnie. Przede wszystkim dopisała nam dzisiaj pogoda – była idealnie skrojona pod wyścigi” – mówił na mecie.

W rywalizacji kobiet triumfowała Aneta Jarosz Karwowska z czasem 2:51:03.
– “Parafrazując słowa wieszcza: sięgnęłam, gdzie wzrok nie sięga!” – podkreśliła.
– “Na trasie zaskoczyła mnie Starówka i ta słynna kostka – potocznie zwana przez nas “czołgiem”. Na co dzień czuję się królową asfaltu i gdy droga jest prosta, to po prostu płynę, ale gdy robi się nierówno, pojawia się ten sportowy dreszczyk emocji i obawa o stabilność kroku. To jednak właśnie te momenty budują charakter tego maratonu” – dodała.

Sportowe emocje rozpoczęły się już dzień wcześniej. Na stadionie Polsat Plus Areny Gdańsk odbyły się biegi dla dzieci i młodzieży. Najmłodsi uczestnicy pokazali ogromną energię i radość z rywalizacji.
– “Biegłam jak najszybciej mogłam i już na końcówce cisnęłam. Adrenalina w takich rywalizacjach pomaga. Świetnie się czuję, że mi się udało. Jestem z siebie dumna i zadowolona” – mówiła jedna z młodych zawodniczek.
– “Ten medal jest wywalczony” – dodał inny uczestnik.

Na trasie nie zabrakło dopingu. Kibice stworzyli wyjątkową atmosferę.
– “Kibice również spisali się na medal – nikt na trasie nie stał obojętnie, wszyscy gorąco dopingowali i klaskali, co niosło nas do mety” – podkreślił zwycięzca.

Wsparcie publiczności było bezcenne.
– “To ważne, jak usłyszy się taki doping na trasie. Zdecydowanie widać od razu po uśmiechach, że są zadowoleni jak słyszą” – mówiła jedna z kibicujących.

Dla wielu uczestników był to bieg pełen wzruszeń.
– “Bieg niesamowity, trasa niesamowita, kibice rewelacyjni. Gdańsk, dziękuję bardzo” – podsumował jeden z maratończyków.
– “Ze wzruszenia na ostatnich dwóch kilometrach, łzy mi do oczu napływały. Nie powiem, że nie” – przyznał inny.

Trasa prowadziła przez najważniejsze miejsca miasta. Biegacze mijali m.in. Stocznię, Europejskie Centrum Solidarności czy fontannę Neptuna. Nie brakowało wymagających odcinków, ale to właśnie one budowały charakter zawodów.

Źródło: rmf24.pl

Powiązane Artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnie artykuły