Choroba Parkinsona przez lata była diagnozowana dopiero wtedy, gdy objawy stawały się widoczne. Naukowcy z dwóch gdańskich uczelni właśnie uzyskali patent na metodę, która zmienia tę zasadę — i pozwala wykryć chorobę, zanim w ogóle da o sobie znać.
Diagnoza choroby Parkinsona to do tej pory mozolny proces kliniczny. Neurolog ocenia chód pacjenta, obserwuje drżenie rąk, sprawdza sztywność mięśni i spowolnienie ruchów. Na wyraźne objawy ruchowe czeka się latami — tymczasem uszkodzenia mózgu narastają długo wcześniej, w ciszy.
Właśnie to chcieli zmienić naukowcy z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i Uniwersytetu Gdańskiego. I właśnie to zmienili.
Co zawiera patent?
Metoda opracowana przez gdański zespół opiera się na nadtlenku wodoru oraz 17β-estradiolu i jego metabolitów jako biomarkerach chorób neurodegeneracyjnych. W praktyce oznacza to, że do rozpoznania choroby wystarczyć może proste, nieinwazyjne badanie biochemiczne. Bez skomplikowanej aparatury obrazowej, bez drогich badań genetycznych.
Wynalazek umożliwia nieinwazyjne, szybkie i tanie rozpoznawanie choroby Parkinsona u pacjentów we wczesnym stadium. Kierownik zespołu, prof. Magdalena Górska-Ponikowska z Katedry i Zakładu Chemii Medycznej GUMed, wyjaśniła, jak wygląda obecna diagnostyka i dlaczego nowa metoda jest tak ważna:
— Obecnie rozpoznanie choroby Parkinsona pozostaje przede wszystkim rozpoznaniem klinicznym. Neurolog opiera je na wywiadzie i badaniu pacjenta, poszukując charakterystycznego zespołu objawów ruchowych. Badania obrazowe, takie jak rezonans magnetyczny czy obrazowanie układu dopaminergicznego, mogą wspierać diagnostykę lub pomagać w różnicowaniu innych przyczyn parkinsonizmu. Jednak nie stanowią prostego testu przesiewowego pozwalającego rozpoznać chorobę u osoby bez typowych objawów ruchowych.
Kto stoi za odkryciem?
Wynalazek to efekt współpracy kilkunastu badaczy z dwóch gdańskich uczelni. Obok prof. Górskiej-Ponikowskiej w zespole GUMed znaleźli się m.in. prof. Jarosław Sławek — kierownik Zakładu Pielęgniarstwa Neurologiczno-Psychiatrycznego i jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich neurologów specjalizujących się w chorobie Parkinsona — oraz szereg specjalistów z zakresu chemii medycznej i farmaceutycznej. Stronę Uniwersytetu Gdańskiego reprezentowały dr hab. Dagmara Jacewicz i dr Joanna Drzeżdżon z Wydziału Chemii.
Co teraz?
Uzyskanie patentu to jeden etap — przed naukowcami kolejny. Zespół przygotowuje dalsze publikacje naukowe i jednocześnie pracuje nad komercyjnym testem diagnostycznym, który w przyszłości mógłby trafić do gabinetów lekarskich.
Źródło:www.gdansk.pl
