Jeden strażak, cała społeczność i chłopiec, który potrzebuje pomocy. Skoczów biega dla Franka

W Skoczowie sport jest tylko pretekstem. Prawdziwym celem każdego kroku jest chłopiec, który potrzebuje leczenia, na które sam nie ma szans. I społeczność, która postanowiła, że nie zostawi go z tym sam na sam.

25 czerwca na terenie Skoczowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji mieszkańcy Skoczowa zebrali się kolejny raz pod tym samym hasłem: „Razem dla Franciszka Mendrocha”. Biegowy trening charytatywny zgromadził uczniów, rodziców, mieszkańców, przedstawicieli samorządu i lokalne instytucje — wszystkich połączył jeden cel.

Kim jest Franek?

Franciszek Mendroch to uczeń Szkoły Podstawowej nr 3 w Skoczowie. Jego historia to historia ciężkiej, kosztownej walki o zdrowie. Całościową opiekę medyczną nad chłopcem sprawuje szpital w Liege w Belgii, gdzie rodzina regularnie jeździ na wizyty kontrolne. Koszty leczenia, rehabilitacji, specjalistycznego sprzętu i niezbędnych suplementów pochłaniają ogromne środki finansowe. W Stanach Zjednoczonych dostępna jest terapia genowa, której koszt szacuje się na około 16 milionów złotych. Chłopiec potrzebuje tego wsparcia.

Każda złotówka zebrana podczas wydarzeń takich jak to ma więc bardzo konkretne znaczenie.

Strażak, który nie czekał na innych

Inicjatorem i sercem całego przedsięwzięcia jest Michał Fielek — strażak z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Skoczowie. To on kolejny raz wziął sprawy w swoje ręce, zebrał ludzi i zorganizował wydarzenie, które łączy aktywność fizyczną z realną pomocą.

Akcja nie jest jednorazowym gestem. Dzięki jego zaangażowaniu i determinacji akcja nie tylko integruje lokalną społeczność, ale także skutecznie promuje zbiórkę środków na leczenie Franciszka Mendrocha.

Wydarzenie objął patronatem honorowym Burmistrz Skoczowa. Podczas oficjalnego otwarcia głos zabrali organizator, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 oraz włodarz miasta — wszyscy po jednej stronie.

Sport, bezpieczeństwo i dobra energia

Na najmłodszych uczestników czekały atrakcje przygotowane z myślą o dzieciach. Przy okazji pojawili się też policjanci z cieszyńskiej drogówki, którzy rozmawiali z dziećmi i młodzieżą o bezpieczeństwie na drogach — szczególnie w kontekście coraz popularniejszych hulajnóg elektrycznych.

To właśnie taka wielowymiarowość sprawia, że akcja rok po roku przyciąga coraz więcej ludzi. Nie jest to zwykła zbiórka pieniędzy ani zwykły bieg. To spotkanie całej społeczności — wokół konkretnego człowieka, który tej społeczności potrzebuje.

Zbiórka na leczenie Franciszka Mendrocha prowadzona jest przez Fundację Serca dla Maluszka. Można ją wesprzeć bezpośrednio na stronie sercadlamaluszka.pl, a także przekazując 1,5% podatku dochodowego, wpisując numer KRS Fundacji 0000387207 z dopiskiem: cel szczegółowy „1275 Franciszek Mendroch”.

Źródło: cieszyn.naszemiasto.pl

Powiązane Artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnie artykuły