Żeńska jednostka straży pożarnej tworzy historię! Historia kobiet, których odwaga zasługuje na najwyższy podziw.

0
42
historię

Nieustraszona grupa kobiet tworzy historię. Jest to pierwsza w całości żeńska jednostka straży pożarnej „Palm Beach Gardens Fire and Rescue”. Przez 57 lat działalności tego posterunku, nigdy nie zdarzyło się, żeby podczas jednej zmiany pracowały same kobiety. Wszystko się zmieniło pewnego wrześniowego dnia…

Różnią się od siebie wiekiem i doświadczeniem. Jednak wszystkie zasługują na uznanie. 

18 września wszystkie musiały stawić się na tę samą zmianę. Przyjęły każde zgłoszenie, podołały wielu trudnościom i pomogły potrzebującym.

Teraz stały się inspiracją dla wielu kobiet. Dały im przykład, jak się nie poddawać i osiągać swoje cele.

„Tego dnia cała tabelka była wypełniona nazwiskami kobiet. To było świetne!” – wspomina Krystyna Krakowski, strażaczka z ponad 20-letnim stażem. – Byłam podekscytowana jak mała dziewczynka! Z resztą nadal jestem. Mogłyśmy wszystkie razem pomagać innym i właśnie to daje nam ogromną siłę.”

Tworzą pierwszą taką historię w kraju

„W skali kraju, strażaczki stanowią około 4% oficerów straży pożarnej. Jeśli chodzi o nasz posterunek, kobiety stanowią około 15%. Jesteśmy szczególnie dumni z faktu, że 58% naszych współpracowniczek ma rangę porucznika lub wyższą” – podkreślono w komunikacie wydanym przez „Palm Beach Gardens Fire and Rescue”

Choć początkowo były obiektem przyjacielskich żartów męskiej części ich drużyny, to Krakowski podkreśla, że ich ekipa finalnie otrzymała wielkie wsparcie.

„Oczywiście, że pojawiały się żarty na nasz temat” – opowiada – „Robicie sobie bitwy na poduszki? Chodzicie razem na zakupy? Ale mimo wszystko, potem uzyskałyśmy wsparcie i uznanie.”

Kobiety nie wiedzą, kiedy znów przytrafi im się wspólna zmiana. Czekają na ten moment, żeby pokazać światu, że są tak samo dzielne i odważne, jak ich męscy współpracownicy. 

Ich zmiana trwa dwadzieścia cztery godziny. Podczas niej przyjmują zgłoszenia dotyczące pożarów, wypadków ze zwierzętami, czy nawet nagłych przypadków medycznych.

„Teraz będziemy robić to, co zawsze robiłyśmy. Pełne pozytywnej energii wykonamy swoją pracę” – podkreśla Krakowski. – „Bo tutaj przede wszystkim chodzi o to, aby być dla innych i się wspierać”.

źródło: today.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here