Wiedzieliśmy, że aktywność fizyczna działa na serce. Nie wiedzieliśmy dlaczego tak precyzyjnie — aż do teraz. Naukowcy z Bristolu odkryli, że regularny trening przeprogramowuje nerwy kontrolujące rytm serca w sposób, który może odmienić leczenie arytmii.
Serce to nie tylko mięsień. To narząd zarządzany przez złożony układ nerwowy, który decyduje o tym, jak szybko bije, jak reaguje na stres i wysiłek, jak wraca do spokojnego rytmu po emocjach. I właśnie ten układ — jak wykazało badanie opublikowane 13 lipca 2026 roku w prestiżowym piśmie „Autonomic Neuroscience” — jest głębiej kształtowany przez ćwiczenia fizyczne, niż ktokolwiek wcześniej podejrzewał.
Co odkryli badacze z Bristolu?
Zespół prof. Augusto Coppiego z Uniwersytetu w Bristolu po raz pierwszy udowodnił, że regularny, umiarkowany trening aerobowy zmienia strukturę tak zwanych zwojów gwiaździstych. Innymi słowy, parzystych skupisk nerwowych w okolicach szyi i górnej części klatki piersiowej, które działają jak „regulatory prędkości” serca. Wysyłają do niego sygnały „przyspiesz” podczas wysiłku lub stresu.
Odkrycie jest o tyle przełomowe, że zmiany te zachodzą asymetrycznie — inaczej po lewej, inaczej po prawej stronie ciała.
Jak wyjaśnił prof. Coppi:
— Nasze badanie odkrywa wcześniej ukryty wzorzec w autonomicznym układzie regulacji serca. Lewostronno-prawostronny rozdźwięk w przebudowie nerwowej sugeruje, że ćwiczenia nie tylko wzmacniają serce — przebudowują jego kontrolę nerwową z precyzją.
Co się konkretnie zmienia?
Badanie — przeprowadzone na szczurach trenujących przez dziesięć tygodni — ujawniło szczegóły tej asymetrycznej przebudowy. W prawym zwoju gwiaździstym liczba neuronów wzrosła niemal czterokrotnie. W lewym neurony nie namnożyły się, ale znacznie zwiększyły swój rozmiar — niemal dwukrotnie.
To zaskakujące odkrycie. Lewa i prawa strona reagowały na ten sam trening zupełnie inaczej — jakby serce miało dwa różne „programy adaptacyjne” działające równolegle.
Dlaczego to ważne dla milionów pacjentów?
Arytmie serca — czyli nieregularne bicie — dotykają dziesiątki milionów ludzi na świecie. Jedną z metod ich leczenia są blokady lub denerwacja zwojów gwiaździstych — zabiegi polegające na wyciszeniu nadmiernie aktywnych węzłów nerwowych. Problem polega na tym, że dotychczas lekarze leczyli oba zwoje tak samo. Nie wiedzieli, że mogą się one między sobą istotnie różnić.
Nowe odkrycie otwiera furtkę do precyzyjniejszego leczenia. Skoro ćwiczenia przebudowują lewą i prawą stronę sieci nerwowej serca inaczej — być może także zabiegi terapeutyczne powinny być dostosowywane do konkretnej strony, u konkretnego pacjenta.
Źródło: ScienceDaily
