Zespół Zinnera to wada tak rzadka, że przez ponad dwie dekady opisano ją zaledwie u 214 pacjentów. Młody mężczyzna z Podkarpacia nie musiał jechać za granicę — operację przeprowadzono w Rzeszowie, z precyzją, której nie zapewniłby ludzki nadgarstek.
Są choroby, o których większość lekarzy słyszy raz w życiu — albo wcale. Zespół Zinnera należy właśnie do tej kategorii. To wrodzona wada układu moczowo-płciowego, wynikająca z nieprawidłowego rozwoju jednej ze struktur embrionalnych. W klasycznej postaci obejmuje trzy zmiany po tej samej stronie ciała: brak lub niedorozwój nerki, torbiel pęcherzyka nasiennego i niedrożność przewodu wytryskowego.
Największy systematyczny przegląd literatury naukowej z lat 1999–2020 objął zaledwie 214 pacjentów opisanych w 160 pracach. I to głównie w postaci pojedynczych przypadków. To mówi wszystko o skali rzadkości tej choroby.
W lipcu 2026 roku lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie przeprowadzili operację usunięcia torbielowatej zmiany pęcherzyka nasiennego u młodego mężczyzny właśnie z tym rozpoznaniem. Z pomocą systemu robotycznego da Vinci.
Choroba, która latami milczy
Większość osób z zespołem Zinnera nie wie o swojej chorobie przez długi czas. Wada przebiega bezobjawowo — aż do momentu, gdy zaczyna dawać o sobie znać. Najczęściej ujawnia się u młodych mężczyzn, powodując ból miednicy lub krocza, dolegliwości przy oddawaniu moczu, nawracające zakażenia, krew w nasieniu lub zaburzenia płodności.
Nawet gdy zostaje rozpoznana, leczenie operacyjne jest wyzwaniem. Pęcherzyki nasienne leżą głęboko w miednicy, ściśle sąsiadując z pęcherzem, odbytnicą, nasieniowodami, przewodami wytryskowymi i delikatną siecią struktur naczyniowo-nerwowych. Każdy ruch narzędzia ma znaczenie.
Robot, który widzi więcej
Właśnie dlatego do tej operacji użyto systemu da Vinci. Innymi słowy, robotycznego systemu chirurgicznego, który zapewnia trójwymiarowy, powiększony obraz pola operacyjnego i pozwala operować narzędziami o precyzji niedostępnej dla ludzkiego nadgarstka w tak ograniczonej przestrzeni.
Operację przeprowadził lek. Jakub Kempisty, specjalista urologii i pełnomocnik dyrektora ds. Podkarpackiego Centrum Chirurgii Robotycznej w USK Rzeszów. Wyjaśnia, na czym polegało wyzwanie:
— Zespół Zinnera może pozostać nierozpoznany do dorosłości. Wskazania do operacji ustalamy indywidualnie, uwzględniając objawy, wielkość i położenie zmiany. Największym wyzwaniem była torbiel położona głęboko w miednicy. System da Vinci pozwala precyzyjnie preparować tkanki, co u młodego pacjenta jest ważne dla ochrony funkcji układu moczowo-płciowego.
Dlaczego ta operacja ma znaczenie
Przypadek młodego pacjenta z USK Rzeszów to coś więcej niż ciekawostka medyczna. To dowód, że nowoczesna chirurgia robotyczna wychodzi poza onkologię i obejmuje coraz bardziej złożone i rzadkie przypadki. Tym samym, daje pacjentom z wyjątkowymi chorobami dostęp do leczenia na najwyższym poziomie, bez konieczności wyjazdów za granicę.
Chory z zespołem Zinnera — opisanym zaledwie u 214 pacjentów w ciągu ponad dwóch dekad światowej literatury — został zoperowany precyzyjnie, skutecznie i z dbałością o jego dalszą jakość życia.
Źródło: Onet.pl
