Przez lata inwazyjny mech bezkarnie niszczył unikalne brytyjskie ekosystemy, a naukowcy szukali sposobu, jak go powstrzymać. Odpowiedź przyszła z nieoczekiwanej strony — i to bez ingerencji człowieka.
Wielka Brytania należy do krajów o najbardziej zubożałej przyrodzie na świecie — co szósta zamieszkująca ją dziko żyjąca gatunków jest zagrożona wyginięciem. Jednym z powodów jest niepozorny najeźdźca o nazwie Campylopus introflexus, znany jako wrzosolistnik sztywny, czyli tzw. wrzosowy mech gwiazdkowy. Pochodzący z Ameryki Południowej i Afryki Południowej mech przedostał się na Wyspy Brytyjskie. Z zadziwiającą sprawnością zaczął wypierać rodzimą roślinność, tworząc gęste dywany na wrzosowiskach i torfowiskach — siedliskach, które są domem dla owadów, mięczaków, rzadkich roślin i innych grzybów.
I właśnie tam — wśród tych brązowych, martwych plam na klifach Wyspy Wight — młody botanik znalazł coś, czego nikt się nie spodziewał.
Kręgi śmierci na klifie
Cztery lata temu dr George Greiff, wówczas doktorant, spacerował po klifach Wyspy Wight. Jego wzrok przykuł dziwny widok: pierścienie martwego mchu otaczające żywe skupiska. Białe, drobne struktury zawieszone na końcówkach pędów. Coś niszczyło inwazora — i robiło to metodycznie.
— Pierwszy raz kiedy to zobaczyłem, nie miałem pojęcia, co to jest. Wyrzuciłem to do kosza — wspomina Greiff, który dziś pracuje w Muzeum Amgueddfa Cymru w Cardiff. Wrócił jednak myślami do tego odkrycia i zaczął kopać głębiej — dosłownie i w przenośni.
Pobrane próbki trafiły do analizy. Wyniki były zdumiewające: nieznany dotąd nauce gatunek grzyba, który atakuje wyłącznie inwazyjnego mchu, niszcząc jego tkanki i tworząc charakterystyczne kręgi zamierającej roślinności — jak kręgi czarownic, tyle że zamiast zielenić, zabijają najeźdźcę. To broń wyprodukowana przez naturę. Nowy gatunek otrzymał nazwę Bryoscyphus granulosus.
Rzadki przypadek: natura walczy z naturą
Odkrycie jest niezwykłe nie tylko dlatego, że grzyb jest nowy dla nauki. Niezwykły jest też jego prawdopodobny rodowód. Zdaniem dr. Greiffa Bryoscyphus granulosus mógł wywodzić się z rodzimego gatunku, który z czasem wyewoluował zdolność do atakowania przybysza z zewnątrz. Innymi słowy: osłabiona przyroda brytyjska mogła sama wytworzyć biologiczną broń przeciw najeźdźcy.
— Mieć naturalnego biologicznego agenta kontroli, który robi to za nas, jest naprawdę cenne — mówi naukowiec.
Dr Nathan Smith, kierownik działu Nauki o Roślinach i Ziemi w Muzeum Historii Naturalnej, nie kryje entuzjazmu:
— Ten grzyb daje szansę na ocalenie tych unikalnych mechowiskowych krajobrazów, które są domem dla owadów, grzybów, mięczaków i innych roślin. Daje prawdziwą szansę na zachowanie i prezentowanie ich wyjątkowości i piękna.
Źródło: rmf24.pl
