Dobro wróciło ze zdwojoną siłą. Akcja „Nakarm psiaka, zgarnij kwiatka” pokazała, jak wiele można osiągnąć, działając razem. Przy centrum handlowym Auchan Szczęśliwa mieszkańcy Trójmiasta licznie wsparli podopiecznych Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Promyk.
Wydarzenie zorganizowane przez Dziennik Bałtycki przyciągnęło wielu darczyńców. Każdy mógł pomóc. Wystarczyło przynieść karmę lub inne potrzebne rzeczy. W zamian uczestnicy otrzymywali rośliny. Sadzonki kwiatów, krzewów i traw ozdobnych szybko znikały z przygotowanych stoisk.
Efekt? Zwierzęta zyskały potrzebne wsparcie. W schronisku przebywa obecnie około 80 psów i aż 130 kotów. Każdy z nich wymaga opieki. Często także specjalistycznego żywienia.
Pracownicy „Promyka” nie kryją wdzięczności. Podkreślają, że takie inicjatywy mają ogromne znaczenie. To nie tylko pomoc materialna. To także sygnał, że los zwierząt nie jest obojętny mieszkańcom.
Akcja miała też wymiar edukacyjny. Na miejscu obecni byli uczniowie kierunku technik weterynarii z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego Nr 2. Dzielili się wiedzą i opowiadali o swojej przyszłej pracy. – Kształcimy przyszłych techników weterynarii. Nauka trwa 5 – lat. Zajmujemy się nie tylko psami i kotami, ale również gryzoniami i zwierzętami gospodarskimi. Uczniowie poznają anatomię zwierząt, chów hodowlany, diagnostykę, profilaktykę – wyjaśnia Patrycja Śniegowska.
Nie zabrakło także praktycznych wskazówek dla opiekunów zwierząt. O problemach behawioralnych opowiadała specjalistka z Przybij łapę. – Najczęściej opiekunowie zwracają się po pomoc, gdy pies nie radzi sobie z samotnością i pojawia się lęk separacyjny, ciągnięcie na smyczy, nadmierna ekscytacja, czy lękliwość – mówi Dagmara Borucka… – W pracy z psem najważniejsza jest cierpliwość – trzeba zaufać procesowi – podkreśla.
Ważnym elementem wydarzenia była także promocja adopcji. W schronisku na nowy dom czekają konkretne zwierzęta. Wśród nich Szira – 6-letnia suczka w typie rottweilera, oraz kot Płomyk – spokojny i towarzyski. Każdy z nich może stać się czyimś najlepszym przyjacielem.
– Coraz więcej ludzi świadomie pochodzi do adopcji – podkreśla Agnieszka Matejko. – Spotykamy się z ludźmi, chętnie odpowiadamy na wszystkie pytania dotyczące opieki oraz wspólnego zamieszkania. Akcja, którą zorganizował „Dziennik Bałtycki” jest świetna, bo nasi podopieczni otrzymują niezbędną, specjalistyczną karmę.
Źródło: dziennikbaltycki.pl
